czytanie z myśli

Możesz mówić i zmyślny program mowa-do-tekst zamieni twoje wypowiedziane słowa na słowa zapisane. Możesz zagniatać ciasto na pizzę, możesz malować paznokcie, możesz prasować, możesz słuchać czegoś w słuchawkach drugim uchem, albo nawet szumu wiatru bez słuchawek a słowa i tak się przeleją. Nawet wykrzyknik możesz postawić po o! To tylko kwestia wprawy.

Kiedy odkryłem tego typu cuda, spisywałem nimi wywiady. Spisywałem, to niedobre słowo. Lepszym byłoby chyba przekładałem.

Pewna Wiedźma, którą kiedyś poznałem, mówiła mi, że powinienem nagrywać to, co przyjdzie mi do głowy. Usłyszałem wtedy to tak dosłownie. Próbowałem nawet tych nagrywanych notatek w nokia e71, ale w sumie dopiero niedawno doszedłem do wniosku, że być może powinienem rejestrować głosowo to, co mi przychodzi do głowy, jako pomysły, myśli, przemyślenia, refleksje… Mam jednak z tym problem. Zbyt zbaczam z tematu i tak naprawdę muszę się trzymać notatek. Te zaś potrzebowałbym wcześniej zrobić. Żeby je jednak zrobić, potrzebuję notesu przy łóżku, w autobusie, metrze, albo niezawodnej aplikacji, co nie zje notatek jako wersje robocze wiadomości tekstowych, tak jak ostatnio zrobiła to lumia.

Mowa-do-tekst przyda się do wszystkiego, nawet zapewne do miłosnego listu, bo teraz już nie trzeba wyciągać pióra, napełniać je atramentem i pisać, pisać, co tam w duszy gra. Chociaż tak byłoby z pewnością ładniej.

A gdyby tak była aplikacja do myśl-do-tekst? To byłaby furora… Jednak, jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to może jednak nie byłaby to furora. Raczej przekleństwo. I oby gdy czytanie z myśli nie było realnie dostępne.

6 myśli na temat “czytanie z myśli

  1. No nie jest tak prosto jak piszesz, bo mowa – do tekst potrafi przełożyć z błędem:-) Trzeba nie tylko mówić, ale też kontrolować co tam się na ekranie pojawia. Ale masz rację, że nawet telefon trzeba byłoby trzymać ciągle pod ręką. Ja mam tak, że moje najfajniejsze pomysły pojawiają się, jak już odpływam w sen. Rano pamiętam, że to było coś fajnego, ale nie pamiętam co:-)

    Polubienie

    1. Z moich obserwacji wynika, że wszystko jest kwestią mikrofonu. Często robię przekłady z już gotowych nagrań i widzę, że quasi profesjonalne nagranie, to o wiele lepsze efekty mowa-do-tekst. Inną sprawą jest zawieszanie się samej aplikacji, bo jest chmurowa, więc gdzieś na łączach czasami potrafi się coś zaciąć.
      Co do pomysłów, to już się pogodziłem z tym, że wpadnę na coś fajnego a potem zapomnę.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Technologia potrafi zadziwić, to prawda. Ja coraz częściej mówię smsy.
        Moja córka potrafi zrozumieć, nawet jeśli się coś błędnie zapisze.
        A uciekające pomysły są jak zapomniane sny:)

        Polubienie

  2. Czy można podyktować list miłosny? Czy jesteśmy na tyle odważni, by usłyszeć na głos przez siebie wypowiadane ukryte pragnienia? Ciekawe… Chyba postanawiamy przemilczeć miłość…

    Polubienie

    1. Gdyby czytano z myśli, to byłby koniec. Nie tylko miłości, ale tego świata. Rzeczywistość jest pełna niedopowiedzeń, dlatego w niej żyjemy. Nawet marzenia mają niedomknięte miejsca, żeby rozkoszować się nimi.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s